piątek, 6 grudnia 2013

Muzyką dla mych uszu nie jesteś Ty.

Zatem, czas poruszyć dość ważny temat, przesądzający o sprawie życia i śmierci... Chciałbym pomówić o czymś naprawdę poważnym... A więc, omówię dalej swoje gusta muzyczne. Zapewne uznacie je za dziwne pod paroma kątami, ale...

Zacznę od tych 2 pokrewnych gatunków, które najczęściej mam w uszach. I to zapewne uznacie za dziwne... Jako że interesuję się w pewnym stopniu Irlandią, to słucham muzyki celtyckiej oraz celtic punk rocka (nie trzeba wyjaśniać). Dlaczego jeszcze ta muzyka? Sama muzyka celtycka jest barwna, melodyczna, wielotematyczna i na każdy nastrój. Preferuję zespoły takie jak The Chieftains czy Irish Rovers.


 Natomiast celtic punk rock łączy te cechy z żywiołowością punku. W wyniku tego powstaje niezwykle ciekawy efekt. Moim zdaniem ten gatunek doskonale reprezentują Flogging Molly oraz Dropkick Murphys 




Następnym gatunkiem, który bardzo lubię to reggae/ragga. Uwielbiam polskich wykonawców takich jak Vavamuffin czy East West Rockers. Nie gardzę także wykonawcami zagranicznymi, takimi jak Pato Banton.






To tyle o muzyce, którą uwielbiam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz