,,Idę wyludnioną drogą(...)
Nie wiem dokąd prowadzi"
Pewna koleżanka mnie natchnęła, żeby zrobić zdjęcia w pewnym miejscu. Pewne miejsce jest opuszczone, ma pewien obszar, jest nieużywane od dobrych 20 lat i całkiem "zdziczało", zarosło i jest czymś innym, niż to samo miejsce sprzed 100 lat. Już nie owijając w bawełnę, są to stare tory kolejowe w Szamocinie. Budynek dworca jest zaadaptowany do innych celów (teatr Stacja Szamocin), a tory... tory są. Ostatni pociąg jechał tą drogą 19 lat temu a ostatnia osobówka 27. Jeszcze do niedawna tory były zarośnięte tak, że nie było ich widać. Teraz drzewa są wycinane, tory będą rozebrane za jakiś czas. Korzystając z pochmurnej pogody porobiłem wczoraj trochę zdjęć i "odkryłem" kilka miejsc, których wcześniej nie widziałem, np. rampy, czy nadal wiszące miejscami druty trakcyjne. Miejsce to ma swoją magię, wystarczy sobie wyobrazić, że jadą tędy pociągi... Ach, chciałoby się...
Nie wiem dokąd prowadzi"
Pewna koleżanka mnie natchnęła, żeby zrobić zdjęcia w pewnym miejscu. Pewne miejsce jest opuszczone, ma pewien obszar, jest nieużywane od dobrych 20 lat i całkiem "zdziczało", zarosło i jest czymś innym, niż to samo miejsce sprzed 100 lat. Już nie owijając w bawełnę, są to stare tory kolejowe w Szamocinie. Budynek dworca jest zaadaptowany do innych celów (teatr Stacja Szamocin), a tory... tory są. Ostatni pociąg jechał tą drogą 19 lat temu a ostatnia osobówka 27. Jeszcze do niedawna tory były zarośnięte tak, że nie było ich widać. Teraz drzewa są wycinane, tory będą rozebrane za jakiś czas. Korzystając z pochmurnej pogody porobiłem wczoraj trochę zdjęć i "odkryłem" kilka miejsc, których wcześniej nie widziałem, np. rampy, czy nadal wiszące miejscami druty trakcyjne. Miejsce to ma swoją magię, wystarczy sobie wyobrazić, że jadą tędy pociągi... Ach, chciałoby się...







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz