niedziela, 22 grudnia 2013

Jeszcze nie ma świąt.

W piątek czułem atmosferę świąteczną, za sprawą klasowej wigilii. Atmosfera była świetna, klimat idealny, a dzielenie opłatkiem jedną z ciekawszych czynności (bo czego życzyć jak się ledwo zna ludzi?), wymagających kreatywności (Zdrowia, szczęścia to nie wszystko). Całkiem miło było, na tych 3 skróconych lekcjach. Byle więcej takich chwil z klasą, którą nawet polubiłem. No, w sumie to ten post miał być wczoraj, ale pisząc go, zasnąłem... Chrrrapp... 

Dość sennie jest dzisiaj, takie mam wrażenie. Nawet nawalając pół godziny w GTA IV (które mnie wciągnęło) dalej mi się chce spać, ale to nic. Spokojny, przyjemny dzień, bez gwałtownych zdarzeń. Niezwykle miła monotonia gwałtownego i zmiennego życia, w pochmurny 22 grudnia 2013.

 Wczoraj było równo nudnie, poza wieczornym spacerem pośród absolutnej ciemności przez las oraz ciekawą wymianą światopoglądową z pewną niewiastą. Pomimo tego, że było już po północy, a moje oczy ledwo zipały, to znalazłem sporo sił na (jak się okazało), przyjemną i dającą do myślenia rozmową na facebooku, to też zaliczę do miłych akcentów. Pozdrawiam Tę Niewiastę (niech jej dane osobowe pozostaną tajemnicą). Będzie warto coś napisać kiedyś, czym jest racjonalizm itd., ale zanudzać zamierzam was kiedy indziej. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz