Pewnego razu udałem się w nieznane. Był to mi absolutnie obcy teren. Otworzyły się przede mną 2 opcje. Iść dalej albo się po prostu cofnąć. Więc, jako że czasem lubię zaryzykować, udałem się dalej.
Jako tako zaliczam dzień do lepszych.
Przeżyłem w szkole, nie jest kiepsko.
Później już było tylko lepiej.
Teraz też nie jest kiepsko.
Kontynuując historię. Nie było niczym dziwnym, że nie wiedziałem, którędy iść. No i doszedłem do rozdroża. Znaczy, jak się okazało doszedłem do punktu, do którego wiodły 3 drogi. A na środku napis : HAHAHAHA, nie ma tu nic ciekawego, wracaj się!" A co dalej? Obudziłem się.
Wiem, tyle w tym sensu to nic. Po prostu no, no.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz