Czytał może ktoś ,,Wielki marsz"?
Jeżeli tak, to może skojarzyć ten cytat. Jego autorem jest niejaki Peter McVries. Rzecz jasna, książka jest dziełem Stephena Kinga. Wykreował on genialną moim zdaniem postać. Jest to postać drugoplanowa, jednak wybijająca się z pozostałych.
O co więc chodzi z tym cytatem?
A więc. Chodzi o cele. Każdy z nas sobie je stawia. Są one różne. Możemy mieć jeden cel przez długi okres i często się zmienia nasze widzenie na niego. Coś nam pomoże, coś nam przeszkodzi i zmieniamy sobie horyzont, widzimy to z innej perspektywy. W zależności od tego, jak i gdzie sobie ustawimy horyzont, tak będzie przebiegała nasza droga do celu. Wszystko sprowadza się właśnie do tego, do dostosowania własnych horyzontów. Od tego zależy osiągnięcie celu oraz motywacja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz