środa, 9 lipca 2014

,,Chodź na plażę, mówili. Będzie słońce, mówili"

Ostatnie dni mijają pod znakiem jednej rzeczy, która dokucza niemiłosiernie - pogoda. Raz jest gorąco jak cholera, a za chwilę jest nawałnica, która niesie chwilową dezorientację i minimalne zniszczenia. W końcu jednak to jest lato, więc upał, skwar i burze to nic dziwnego i trzeba się przyzwyczaić, bo to jak śnieg zimą - nieodłączny element, musi być. Wczoraj, jak wielu innych dostałem świetny pokaz różnych oblicz lata i bezlitosnej siły natury.
Dobra, bym się rozpisał, ale od 4 nie śpię, muszę iść spać. Warto czekać na jutrzejszy post.

Pozdrawiam,
Wasz niedospany Janek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz